Perspektywa Jasmine;
Jazz!-do mojego pokoju wpadła Lola,podniosłam się na łokciach i przetarłam oczy.Kto normalny budzi człowieka o tej porze,dobra przyznajmy szczerze Lol nie jest normalna ale to taki szczególik
-Co się stało
-Moja ,,kochana mamusia" kupiła nam bilety na 2 miesiące do Bułgarii-zaczęła skakać po pokoju jak pojebana
-Iz tego powodu musiałaś mnie budzić-spojrzałam na zegarek-o 10 rano
-No bo wiesz dzisiaj o 20 mamy lot-usiadła obok mnie
-Cooo?!Ja chciałam iść na zakupy
-To się ubieraj to jeszcze na nie pojedziemy,po za tym potrzebne ci jest bikini jakieś szorty kilka top'ów i sukienki na imprezy-zaczęła wyliczać na palcach
-A co z moim tatą?
-O niego się nie martw moja mama podobno wszystko załatwiła-ubrałam się,zrobiłam lekki makijaż,uczesałam się i zbiegłam na dół,założyłam błękitne conversy,Lola miała takie fioletowe i poszłyśmy do centrum zahaczając jeszcze o Starbucksa,po piętnastu minutach byłyśmy w galerii zrobiłyśmy zakupy i zmęczone wróciłyśmy do mojego domu i poszłyśmy mnie spakować,o 18 mój tata zawiózł nas na lotnisko,odprawa minęła bez problemowo i po godzinie siedziałyśmy w samolocie,o 22 byłyśmy już w hotelu,od razu padłyśmy na łóżka,nagle mój telefon zaczął wibrować,dzwonił Xavier.
(Rozmowa J-ja X-Xavier)
J-Hej skarbie
X-Hej,jak tam doleciałyście
J-Tak właśnie jesteśmy w pokoju,jesteśmy strasznie padnięte
X-A ja już za tobą tęsknie-w jego głosie było słychać coś sztucznego
J-Coś się stało masz jakiś dziwny głos
X-Trochę słabo się czuje zadzwonię jutro,kocham cię,papa
J-Ja ciebie też,pa-rozłączyłam się i poszłam spać.
Następnego dnia obudziłam się o 9.00,poszłam się ogarnąć i ubrać w bikini w między czasie obudziłam Lolę i obie poszłyśmy na śniadanie a potem od razu na plaże,przy wejściu na nią stała grupa wrzeszczących nastolatek, ominęłyśmy je i rozłożyłyśmy ręczniki,na plaży byłyśmy jakieś 3 godziny,wróciłyśmy do hotelu żeby się przebrać,pół godziny później gotowe poszłyśmy na obiad,potem poszłyśmy na miasto i wróciłyśmy do hotelu,postanowiłam zadzwonić do mojego chłopaka
(Rozmowa J-Ja X-Xavier)
-Hej kochanie
-Hej jak tam u was
-Jedno słowo gorąco a u ciebie?
-No właśnie miałem ci to powiedzieć wczoraj ale się nie odważyłem sądzę ze nasz związek nie ma sensu, to koniec Jasmine
-Ale..-rozłączył się,zaczęłam płakać byliśmy 3 lata ze sobą i zrywa tak po prostu,założyłam sweter i wyszłam z pokoju,postanowiłam pójść na plażę,wychodziłam z hotelu i wpadłam na jakiegoś chłopaka,ta płeć mnie prześladuje
-Przepraszam-powiedział chłopak z którym się zderzyłam,zbierał kartki z podłogi
-To ja przepraszam-zaczęłam mu pomagać-dzisiaj mam gorszy dzień,po za tym powinnam patrzeć gdzie idę
-To może w ramach przeprosin pójdziesz ze mną na gorąca czekoladę,a tak w ogóle jestem Niall-uśmiechnął się do mnie,na zębach miał aparat ortodontyczny
-Jasmine albo Jazz jak wolisz-skierowaliśmy się w stronę kawiarni,usiedliśmy przy stoliku i zaczęliśmy gadać.
Perspektywa Loli
Kocham moją mamę,przez całe moje życie miała mnie w dupie a teraz gdy mnie nie ma w domu to dzwonic cały czas.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz