czwartek, 22 listopada 2012

Rozdział 2

Perspektywa Loli
Wyszłam z pokoju,zjechałam winda na dół,wyszłam z niej i ruszyłam w stronę drzwi wyjściowych gdy usłyszałam wołanie.
-Hej,mogłabyś mi pomóc-odwróciłam się i zobaczyłam chłopaka w lokach z wielkim pudłem.
-Jeśli to jest jakiś nowy podryw to sobie daruj lalusiu.
-A myślałem ze rude jest wredne-przewrócił oczami
-Może ogól te gejowskie loczki to może zaczniesz myśleć
-Miła jesteś-powiedział sarkastycznie
-Wiem o tym nie musisz mi prawić takich komplementów-przybrałam pozę słodkiej dziewczynki
-A myślałem że nie można być głupszym jednak się myliłem-położył pudło na ziemi
-Ty uważaj co mówisz,ja przynajmniej myślę,ale taki ciołek jak ty to raczej ma na to nikłe szanse-ruszyłam w stronę kawiarni
-Czekaj-złapał mnie za rękę ale ja ją strąciłam
-Jakoś nie chce mi się z tobą gadać,nara ciołku
-Ale jakbyś chciała to jestem w pokoju 1204-pokazałam mu kciuka i poszłam do kawiarni.Zobaczyłam tam Jasmine z jakimś blondynem,podeszłam do nich
-Hej-powiedział do mnie moja kuzynka gdy mnie zobaczyła
-Hej, jestem Lola-zwróciłam się do blondyna
-Jestem Niall-podał mi rękę a ja ją uścisnęłam
-Dobra ja może nie będę przeszkadzać jakby co to jestem w pokoju-pobiegłam do pokoju i zamknęłam drzwi na klucz, z walizki wyciągnęłam woreczek z proszkiem,wysypałam go na linijka na stół.Z szafki wzięłam karteczkę i zwinęłam ja w rulonik i wciągnęłam narkotyk.One zawsze dają mi ulgę,dzięki nim uwalniam się od szarego,nudnego życia,kocham ten stan wzięłam jeszcze 2 takie linijki i usiadłam na fotelu,zaczęło mi się kręcić w głowie,chyba wzięłam trochę za dużo,później film mi się urwał.
Perspektywa Harry'ego
Było około 23 gdy usłyszałem pukanie do drzwi,otworzyłem je a do środka ta dziewczyna z holu.
-Co ty tu robisz?
-Przyszłam-zaczęła się śmiać
-Coś ty brała,coś na zanik mózgu
-Nie twój interes przychlaście-usiadła na krześle
-Ty idź się lepiej połóż spać-wziąłem ją na ręce i zaniosłem do pokoju i wróciłem do siebie.Myślałem jeszcze o tym ale w końcu zmorzył mnie sen.
Oczami Jazz
Wstałam dosyć wcześnie,Lola jeszcze spała więc ja poszłam się umyć,ubrać a włosy zaczesałam w wysokiego kucyka.Obudziłam Lol,a ta szybka poleciała się ubrać,poszłyśmy na śniadanie.
-O której wczoraj wróciłaś-zapytała się mnie Lola w windzie
-Nie wiem jakoś około północy
-UUU zaszalałaś,a jak wróciłaś to spałam-w głosie było słychać nadzieje
-Jak aniołek-poszłyśmy do stołówki i nałożyłyśmy sobie różne smakołyki i ruszyłyśmy w stronę stolika.
-Jasmnie!-usłyszałam wołanie,odwróciłam się i zobaczyłam Nialla-Może się do nas dosiądziecie?-pociągnęłam Lol za rękę i poszłyśmy w stronę chłopaków.
-Hej jestem Jasmine a to jest..-Lol przerwała mi
-Jestem Lola-Uśmiechnęła się
-O bardzo miła koleżanka z holu-powiedział chłopak w lokach-a tak w ogóle to jestem Harry,to Louis,Zayn,Liam i Niall którego chyba już znacie.Usiadłyśmy przy stoliku i zjadłyśmy śniadanie,uzgodniliśmy ze pójdziemy na plażę.wróciłyśmy do pokoju za pół godziny mamy się spotkać z chłopakami. Ogarnęłyśmy się trochę i zeszłyśmy w holu stali tylko Niall i Harry.
-Gdzie reszta -zapytałam
-Powiedzieli że im sie nie chce iść
-Co za nołlajfy
-Dobra olewamy ich i idziemy na plaże
Mieliśmy stasznie blisko do plaży. Niall , Harry i Jazz odrazu wskoczyli do wody ja wolałam się opalać. Nagle poczułam na sobie coś okropnie zimnego. Był to tyłek Harrego
-Złaź ze mnie przychlaście
-Nie
-Harry proszę jesteś ciężki
-Co wy na to aby wyjść dziś do klubu
-Zaroąbiśie ja się pisze jest dziś noc Michaela Jaksona- zdeklarowałam się niestety przychlast tam będzie ale cóż
-W taki razie ja też- oświadczyła Jazz
-No to super
Posiedzieliśmy jeszcze trochę i się zabraliśmy. Oczywiście Jazz poszła się kąpać pierwsza. Zawsze jak się wykopie wypada w samym ręczniku na balkon i czyta książkę Gdy wyszłam zobaczyłam że żuca czymś w dolny balkon
-Co ty wyprawiasz- zaczęłam się na nią drzeć jak zwykle
-Karmie Nialla
-WTF???Znam cie całe życie i nadal cie nie ogarniam, ale i tak cie kocham (Tylko tak po siostrzanemu żeby nie było)
-Tak ja ciebie nie
-Pomalujesz mnie- zapytałam
-Pewnie
Przestała karmić blondyna wysłała mu buziaczka i przyszła.
-Uuuu coś się kroi
-Nie wcale nie.Nawet jeśli nie mam u niego najmniejszych szans
-Chyba se jaja ze mnie robisz
-On jest taki słodki więc na pewno ma dziewczyne
-Wiesz jak on się na ciebie gapił jak byłaś w stroju kąpielowym
-Dobra koniec rozmowy
Wyszykowałyśmy się na imprezę założyłam to a Jazz to byłyśmy w pełni gotowe do wyjścia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz